niedziela, 1 lipca 2012


„Bo Pani ma tak wszystko ładnie poukładane, posprzątane, żyć się musi miło!”. Rzecz tu można tylko: „podwinięte pod dywan, ukryte za ciężkimi zasłonami, upchane w szuflady”.  
Jakoby przeciwniczką noszenia wszelakich masek jestem, tak ludzie chętnie nakładać je lubią na cudzą twarz. Z uśmiechu robią grymas pośród chmurnych brwi, z grymasu zaś uciechę ducha.  Gramy w sztukach wystawianych sobie wzajemnie, bardziej lub mniej świadomie pociągając za sznurki wieloznaczności. Pławimy się w kalejdoskopie znaczeń.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz