„Bo Pani ma tak wszystko ładnie poukładane, posprzątane, żyć się
musi miło!”. Rzecz tu można tylko: „podwinięte pod dywan, ukryte za ciężkimi
zasłonami, upchane w szuflady”.
Jakoby przeciwniczką
noszenia wszelakich masek jestem, tak ludzie chętnie nakładać je lubią na cudzą
twarz. Z uśmiechu robią grymas pośród chmurnych brwi, z grymasu zaś uciechę
ducha. Gramy w sztukach wystawianych
sobie wzajemnie, bardziej lub mniej świadomie pociągając za sznurki
wieloznaczności. Pławimy się w kalejdoskopie znaczeń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz