wtorek, 3 lipca 2012


A co jeśli się udusi, nie uczeka w miejscu oliwkowo- kawowych inspiracji? Jeśli odbiegnie za daleko i nie będzie mogło wrócić? Marne me wymówki z pędzlem w ręku i piegami z farby. Świat nie zaczeka! On ze snem trzyma na bakier.

--- 
Bolączka interpersonalnych kontaktów znów szczypie i piecze. Świerzbiące place ciach! plasterek odrywają. I po co, a na co? Kiedy wszystko co mogłam zrobić, to plasterkiem ukoić. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz