Zapychamy sobie usta słodkimi banialukami mydląc serca naiwnie
łatwowierne. Zaspokajamy się literami, słowami, wyświetlanymi treściami. Gesty jakby
ukrócone, umniejszone, niezauważone. Mało nas takich, patrzących na ruch, nieliczących
na kruchy stelaż zbudowany z licho wyuczonego alfabetu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz