wtorek, 19 czerwca 2012


Dlatego w życiu winno się być nieco bardziej egoistą, niżeli altruistą. Widzieć kiedy pomoc innym zaczyna działać ze szkodą dla ciebie. Pomagać tak, by samemu nie stać się emocjonalnym wrakiem. Być blisko ludzi, którzy nie tylko biorą, ale także dają coś od siebie. Nie żyć za kogoś.  Mieć jedno, swoje i wyjątkowe. Z rozmów zawieszonych w egzystencjalnej próżni czerpać umiejętnie radość. Za pomocą drogowskazów. Z mokradeł beznadziejności powędrować z twarzą do Słońca. 

1 komentarz:

  1. Niech wczorajsze szepy przypominając nam tylko kim byliśmy i jaką długą drogę już pokonaliśmy. Słowa niech układają się w pogodny rym, nieszczędząc słodyczy każdego poranka. Zasłony niech kryją jedynie intymność, wpuszczając ciepłe promienie na skórę. Na zewnątrz jest pięknie, wystarczy przeskoczyć próg i rozciągnąc na horyzoncie ramiona.

    OdpowiedzUsuń