W barowym klimacie wśród unoszących się tumanów kurzu, kryją się
zagadki na których umysły pospolite ścierają sobie zęby. Przyjaźń z domieszką
namiętności uczyniliśmy miłością, lecz pewników w codzienności nie
odnaleźliśmy. Nie przybliżyliśmy się do nich ani na krok. Mimo ochoczego
wyciągania rąk przed siebie, stawania na palcach i wyginania ciała w pozach
nadnaturalnych. Nic. Jedyną namiastką był gwieździsty las oświetlający nam drogę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz